+ Strona główna + || + O mnie +

_____________________________________


21.07.2010 :: 20:49 + Skomentuj + (4)


Wszystko robię na siłę. Bo musze, bo tak trzeba. A tak naprawdę, to nie cieszy mnie to.
Do pracy się zmuszam.
Poza pracą? Nic. Pustka. Marnuję czas przy komputerze, bo nie mam ochoty na nic innego. Nieustanny lęk hamuje mnie we wszystkim. Umiem robić tyle rzeczy. A nie robię nic. Bo za bardzo się boję. Czegoś. Że jeśli skupię swoje myśli na czymś absorbującym, to wydarzy się coś złego. Albo jestem przekonana, że to i tak bez sensu i strata czasu i energii. A energii już nie mam. Czuję jakby coś ją ze mnie wysysało. Ledwie mam siły do pracy.
Jestem pustą skorupką. Żyję z dnia na dzień i nie wiem po co. Zgubiłam się. Mam chaos w myślach i nie wiem po co to piszę. Już mi wszystko obojętne. Aby do przodu im dalej tym bliżej do śmierci.




16.07.2010 :: 13:24 + Skomentuj + (10)


Siedzę w McDonaldzie i kradnę internet bo mi się limit transferu skończył.
I po raz kolejny przekonałam się że ludzie są nienormalni i egoistyczni.




07.07.2010 :: 15:41 + Skomentuj + (20)


Teraz tylko muszę być cierpliwa.
Zrezygnowałam z psychologa. To mi nie pomoże. Byłam wczoraj i ona mi powiedziała, że z racji tego, iż 2 tygodnie temu się przeprowadziłam, powinnam poszukać psychologa na miejscu, żebym nie musiała jeździć ileś kilometrów. Zgodziłam się, ale w myślach postanowiłam, że nie będę szukać, że to nie ma sensu. Więc zostaję z tym sama. Bo po kilku wizytach zauważyłam, że i tak nie potrafię powiedzieć jej tego co czuję i omijam rzeczy, które mogłyby sprawić, że bym płakała. Po prostu klepię bez sensu, sama nie wiem co i po każdej rozmowie pani psycholog stwierdza, że nie mam problemów. Więc skoro nie mam problemów, nie mogę liczyć na pomoc.
Tracę poczucie bezpieczeństwa.
Nikt mi nie pomoże.





_____________________________________